Seria: Czerwona Królowa - Victoria Aveyard

4 tomy powieści fantastycznej to cudowna, kilkuletnia przygoda, która pozostanie bliska mojemu sercu. Wszystko dlatego, że na bieżąco śledziłam ich publikacje, oczekując na kupno. Muszę przyznać, że książki o tematyce fantastycznej nigdy nie należały do moich ulubionych, aż do spotkania z Mare Barrow. Właśnie tak nazywa się jedna z głównych postaci utworu. 

TREŚĆ: Mare poznajemy jako podmiejskiego rzezimieszka, który aby przetrwać musi kraść. Ale oprócz wyjątkowo zwinnych palców i sprytu, nie wyróżnia jej nic spośród Czerwonych - bo taką właśnie ma krew. Mieszka z rodzicami i czworgiem rodzeństwa w Palach, uczęszcza do szkoły, a wolne chwile spędza z przyjacielem Kilornem. Wszystko zmienia się pewnego dnia, gdy nauczyciel Kilorna umiera i musi pójść do wojska na wieloletnią wojnę Norty z Lakeladią. W rozpaczliwej próbie ratowania przyjaciela, Mare otrzymuje pracę w Pałacu Białego Ognia, gdzie oprócz wyśmienitych dań i bogactw odkrywa głęboko skrywaną moc. Jaką? - można by zapytać. Kolejna zaleta tej książki to właśnie nieoczywistość i różnorodność niesamowitych mocy. Wodniacy? Elektrykoni? Niwecznicy? Czy może Teleporterzy? Z każdą kartką, jest się coraz ciekawszym tamtego świata.

Głównym miejscem królestwa Norty jest Pałac. To on jest schronem przed wszystkim co nie-srebrne. Maven i Cal - dwaj królewicze rodu Calore i przyrodni bracia - choć obaj są ogniści i oddani koronie to każdy ma inne krzesiwo zapalne. To tutaj toczy się walka idei władzy i korony przeciw równości. Ponieważ srebrna krew szlachetnych rodów nie godzi się na Czerwonych odmieńców. 

Do czego doprowadzi ten rozłam? Co spotka Mare, a do czego doprowadzą królowie Norty?

OCENA: 10/10

Ta książka już zawsze będzie miała wartość sentymentalną. Losy Mare - zwykłej Czerwonej, która podbija świat i serca królewiczów? Prawdziwe marzenie każdej nastolatki umieszczone w radykalnym świecie, w którym równość nie istnieje. 

PO PRZECZYTANIU: Nadal nie wierzę, że dziś skończyłam moją przygodę z wszystkimi postaciami, które przez te tysiące przewróconych stron, stały mi się bliskie. Buntowniczość i zacięcie Mare do walki jest wręcz zadziwiające. W końcu to 18-letnia dziewczyna, która poniosła w życiu już wiele strat. Zakończenie ostatniej z części również mnie zaskoczyło. Choć nie przepadam za romansami, to oczekiwałam, że los złączy Mare i Cal'a. Tak jednak nie było. Zakończenie jest dość otwarte i można dopowiedzieć je sobie samemu. Wizerunek niezwykle silnej kobiety - Farley - pokazuje proces dojrzewania. Jak ze zbuntowanej nastolatki stała się dojrzałą matką, po stracie ukochanego. No i nie można pominąć Evangeline, która przez większość swojego życia była marną marionetką w dłoniach ojca, który w ogóle się nią nie przejmował. Cieszę się, że zdołała to zmienić i wraz z bratem zadecydować samemu o tym jak i z kim chcą spędzić resztę życia. 
Wiem, że to już koniec tej historii, ale z wielką chęcią wróciłabym do niej za kilka lat, napotykając po drodze na eastereggs, które przy pierwszym czytaniu mogły umknąć mojej uwadze.

Do następnego!

Komentarze